czwartek, 10 kwietnia 2014

Kurczak wielkanocny

Święta Wielkanocne za pasem, toteż, podobnie jak w zeszłym roku, przygotowałam dla Was coś specjalnie na tę okazję. Mam nadzieję, że niewielkie żółte stworki z papierowej wikliny będą cieszyć oczy osób zgromadzonych przy niejednym stole podczas wielkanocnego śniadania.


Ponieważ święta anno domini 2014, w przeciwieństwie do zeszłorocznych - przypominających raczej Boże Narodzenie, zapowiadają się wiosennie, tym bardziej kojarzą się z wszelkimi wiosennymi symbolami. Przypuszczalnie wiele osób zasiało już rzeżuchę, wstawiło do wazonów gałązki wierzby - a jeśli nie, to najwyższy czas to zrobić! Prawdę mówiąc sama w tym roku mam lekkie opóźnienie w wielkanocnych przygotowaniach, ale myślę, że wizja pasty jajecznej z rzeżuchą ostatecznie zmobilizuje mnie do wzięcia się do roboty :) A z zieloną roślinką pięknie będą się komponowały moje wiklinowe kurczaki.


Po zeszłorocznym kurczaku, który mógł służyć jako podstawka na jajko czy pojemniczek na inne wielkanocne ozdoby, przyszedł czas na ptaszysko, które nie posiada już co prawda walorów użytkowych, jednak walory estetyczne według mnie przeważają szalę na jego korzyść :) Zainspirowany został notką na blogu Hand-made by Maggii, ale oczywiście przeszedł spore modyfikacje.


Kurczak został wypleciony na wzorniku ze zwężającej się ku dołowi szklanki i pomalowany na żółty, radosny kolorek. Kolejną planowaną modyfikacją jest pokrycie go całkowicie kryjącą farbą, żeby nadruki gazetowe nie były w ogóle widoczne - ale to kwestia gustu, czy faktycznie lepiej, gdy są one widoczne czy nie. Ptak dostał też czerwony papierowy dziobek, grzebyk i nóżki, oczka z ziarenek pieprzu, a także kuperek z piórek :) Całość jak zwykle pokryta warstwą bezbarwnego lakieru dla utrwalenia. Wysokość kurczaka to około 10 cm (bez grzebyka), całość wyplatana splotem ósemkowym.


Kurczaczek jeszcze będąc w fazie prototypu wzbudził zainteresowanie, więc został elegancko zapakowany i przekazany w dobre ręce:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz