poniedziałek, 23 grudnia 2013

sobota, 21 grudnia 2013

Zielona wiklinowa choinka

Wiklinowych choinek ciąg dalszy. A właściwie to nie po prostu ot taki sobie zwykły ciąg dalszy, bo to chyba najładniejsza choineczka w mojej "rękodzielniczej" karierze ;)

Zrobiona na specjalne życzenie jako prezent urodzinowy dla S. Czasu na wykonanie było mało, bo niecały tydzień, ale czego się nie robi dla solenizantki i to w dodatku na takie ładne, ćwierćwieczne urodziny :)


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Filcowe aniołki

W oderwaniu od świątecznego przepychu dziś pokażę Wam coś, co – owszem – w bożonarodzeniowym klimacie być może, ale wcale nie musi. Bo anioły przecież są całoroczne :)


czwartek, 21 listopada 2013

Bożonarodzeniowy lampion w złocie

Kampania pod tytułem „Boże Narodzenie” trwa w najlepsze. Zatem ja też kontynuuję. Dla odmiany od choinek, bombek, bałwanków, panów w czerwonych ubrankach i wszędobylskich aniołków dziś pokażę Wam coś innego.


czwartek, 14 listopada 2013

Mały kwadratowy koszyczek

Po październikowym ignorowaniu bloga nadrabiam wreszcie zaległości :) Ponieważ za choinkę z ostatniego posta zostałam lekko okrzyczana, że za wcześnie - mimo że w telewizji już słychać dzwonki sań i widać wielu bałwanów (choć to ostatnie to akurat nie tylko w przedświątecznym okresie...) - dziś coś zupełnie nieświątecznego.


sobota, 9 listopada 2013

Sznurkowa choineczka


1 listopada już dawno za nami, więc zgodnie z wieloletnią polską tradycją należy rozpocząć kampanię pod tytułem „Boże Narodzenie”. Lada chwila pojawią się śpiewające we wszelakich reklamach święte Mikołaje, etykiety różnych produktów będą nas straszyć płatkami śniegu, a na sklepowych półkach zalegną bombki, choinki i zabawki dla młodszych i starszych. Wszyscy zostaniemy przytłoczeni wszechogarniającą komercją, a wisienką na przedświątecznym torcie będzie odtwarzany milion razy dziennie w radiu odwieczny przebój mówiący o tym, że w zeszłe święta dałem ci moje serce, ale następnego dnia mi je oddałaś. O ty niedobra.

No cóż, ja też rozpoczynam swoją kampanię, nie mogę być przecież gorsza :)

 

środa, 2 października 2013

Organzowe maki

Ostatnio ciągle tylko papierowa wiklina albo materiały budowlane, to dziś coś zupełnie nowego dla odmiany. Spinki do włosów z organzy. Maki. Albo jakieś inne czerwone kwiecie, jak kto woli :)


poniedziałek, 23 września 2013

Bransoletka i naszyjnik z podkładek

Z podkładkami w roli głównej, ponownie. Rozwinęłam skrzydła (czytaj: poniosło mnie nieco na zakupach w markecie budowlanym), więc tym razem lepiej i więcej.

Efekty szaleństwa w markecie budowlanym

sobota, 21 września 2013

Wiklinowy kubek na długopisy

Wracamy dziś, Proszę Państwa, do papierowej wikliny :)

Prezentowany oto tutaj kubeczek był jednym z moich pierwszych "wiklinowych" wyrobów - ma nieskomplikowaną formę, jest mały i łatwy do zrobienia. Prawdopodobnie właśnie dlatego, mimo mojego niskiego poziomu wtajemniczenia w papierową wiklinę w owym czasie, wyszedł ładny i równy ;)


środa, 11 września 2013

Bransoletka z podkładek

Kolejny dowód na to, że można zrobić coś z niczego. Albo że można zrobić coś z czegoś, z czego wydawałoby się że można zrobić wszystko, ale nie to :)


niedziela, 1 września 2013

Wilkinowa miska

Dla odmiany od biżuterii wszelakiego rodzaju wracamy na chwilę do papierowej wikliny :) W roli głównej dzisiejszego posta występuje MISKA.

środa, 28 sierpnia 2013

Bransoletka sznurkowa à la Lilou z budzikiem

W to piękne środowe popołudnie (ostatnie wakacyjne środowe popołudnie, ku ubolewaniu mojemu i pewnie wielu innych) mam dla Was coś z biżuterii - sznurkowa bransoletkę z zawieszką à la bransoletka Lilou. W charakterze zawieszki występuje budzik :)


wtorek, 20 sierpnia 2013

Stare - nowe sandały

Dziś coś, co do tej pory nie przestąpiło przez progi tego bloga, czyli... buty O_o

Nie, żebym od razu się przekwalifikowała na szewca (dygresja: jeśli jest psycholog i psycholożka, poseł i posłanka, to jest szewc i...? Jak się nazywa kobieta szewc? :P ), bo butów od podstaw nie uszyłam, ale stare, zapomniane i nudne sandały zyskały "new look", są nie do poznania i w ogóle jest mega szał :P

Inspirację znalazłam w jednym z postów na blogu Antywieszak. Autorka odświeżyła swoja sandałki w kolorze khaki intensywną zielenią ;) Postanowiłam pójść w jej ślady...

Nowe sandały :)

sobota, 10 sierpnia 2013

Wiklinowa lampa

Papierowa wiklina - materiał wdzięczny, łatwy w "obsłudze", tani czy wręcz darmowy, a przy tym przyczyniający się do ochrony środowiska przez recykling makulatury ;) Istny ideał, tylko co tu z tego robić - pudełka, koszyki, koszyki, pudełka... Jakkolwiek opcji zdobienia gotowych wyrobów jest mnóstwo - decoupage, bejca, lakier i inne - tak samo wyplatanie w pewnym momencie zalatuje nudą, zwłaszcza jeśli gotowych pudełeczek i koszyczków nie ma już gdzie trzymać, co do nich wkładać, ani w ogóle co z nimi robić ;)

Co innego, jeśliby zrobić coś nie dla siebie samej (zawsze większą przyjemność sprawiało mi robienie czegoś dla innych i oglądanie ich radości z tego, co zrobiłam, niż tylko na własny użytek) albo jeśliby zrobić wreszcie coś innego niż kolejny koszyk czy pudełko.

Hmm... A jeśli połączyć by dwie powyższe rzeczy i zrobić... lampę?


wtorek, 6 sierpnia 2013

Tęczowe kolczyki

Dziś quilling w wydaniu kolczykowym po raz kolejny. Tym razem w wersji nieco bardziej rozbudowanej (co jednak wcale nie znaczy, że bardziej skomplikowanej).


wtorek, 23 lipca 2013

Wiklinowa podstawka

Dzisiaj taki drobiazg :)

Trochę starej i nowej biżuterii czeka również na opublikowanie, ale ostatnio sporo było kolczyków, to trzeba w końcu trochę urozmaicić sobie życie.

Czeka też na sfocenie jeszcze jedna nowa rzecz, coś zupełnie innego, ale żadnego rąbka tajemnicy nie uchylę póki co :) Wszystko w swoim czasie, jak będzie gotowe i dopracowane :)


wtorek, 16 lipca 2013

Etui na aparat

Witajcie na urlopie :D

Dziś z lekkim wakacyjnym akcentem, bo jak wakacje to miłe wspomnienia, jak miłe wspomnienia to zdjęcia, jak zdjęcia to aparat fotograficzny, jak aparat fotograficzny to etui na niego ;)


sobota, 6 lipca 2013

Quillingowe łezki

Kolejny mój etap przygody z quillingiem :)

Po dwóch parach różnokolorowych motyli przyszedł czas na nieco inną formę, a mianowicie coś na kształt łezek wypełnionych takim jakimś spiralkowym drzewkiem :) Kolory również nieco bardziej stonowane niż przy wakacyjnych motylkach, bo mimo że dość często chodzę ubrana w różne odcienie beżu i brązu, jakoś nigdy nie miałam fajnych kolczyków właśnie w tej tonacji kolorystycznej.

No to już mam :)


niedziela, 23 czerwca 2013

Quillingowe motyle (part 2)

Moje pierwsze motyle z kolorowych papierowych paseczków najwyraźniej się spodobały, bo już następnego dnia dostałam zamówienie od Aleksandry na motylki w wakacyjnych niebiesko - żółtych barwach :)

Proszę o wybaczenie kiepskiej fotki, ale jakoś dziś nie mam weny ;) Kolory na żywo zdecydowanie ładniejsze - ciemnoniebieski z cytrynowym żółtym, kontrastowo, wedle życzenia :)


piątek, 21 czerwca 2013

Pierwsze starcie z quillingiem - motyle

Zamówiony onegdaj zestaw do quillingu leżał, leżał, leżał i czekał na swoją lepszą przyszłość...
Aż nadszedł ten piękny dzień, kiedy się doczekał :)

Quilling, czyli technika polegająca na zwijaniu pasków papieru i ich późniejsze formowanie, jak dotąd była mi znana tylko z filmików, obrazków i blogów. Jakżebym więc mogła nie spróbować stworzyć czegoś w ten sposób własnymi rękami! Spróbowałam zatem :) Efekt, jak na pierwszy raz, myślę, że całkiem zadowalający.
 
Motyle w promieniach słońca :)

wtorek, 18 czerwca 2013

Prostokątny koszyk z pokrywką

Dziś mam dla Was kolejną staroć, mój pierwszy koszyk z papierowej wikliny z wyplatanym prostokątnym dnem (wcześniej robiłam tylko albo wyplatane dno okrągłe albo prostokątne dno z kartonu i dopiero ścianki wyplatane).

W zasadzie koszyk jest dość mały (18 cm x 13 cm x 9 cm / szerokość x głębokość x wysokość), bo robiony na próbę, czy ten prostokąt w ogóle mi wyjdzie. Wyszedł :) Chyba ;)


 Moment prób z prostokątnym dnem był też momentem, kiedy znudziło mi się już malowanie koszyków lakierobejcą ciągle i ciągle na prawie te same kolory. Jaśniejszy albo ciemniejszy brązowy - jakkolwiek ładny i przypominający "prawdziwą" wiklinę (zwłaszcza przy malowaniu jasną bejcą) - już mi się przejadł i postanowiłam przenieść technikę decoupage w moim wykonaniu z kartonowych pudełeczek na wiklinowe koszyczki :)



Decoupage jest nieco trudniejszy przy takich wyrobach. Karton jednak jest równy i gładki i wszystko pięknie się przykleja, a tutaj cieniutka serwetka zwija się, wchodzi pomiędzy papierowe rurki i niestety bardzo łatwo się targa. Ale jakoś dało radę przykleić serwetkowe róże - a ewentualne niedoskonałości zostały po prostu przykryte trochę grubszą warstwą lakieru ;)




Efekt - jak widać. Mnie się podoba :)

Nie opatentowałam jeszcze zamknięcia dla koszyczka z takim przykryciem, więc póki co została tylko pętelka do chwytania ;)

A tutaj różyczkowy koszyk wkomponowany w regał, między książki i kwiatki ;)

wtorek, 11 czerwca 2013

Opowieść o deupage'u

Dawno dawno temu, za górami, za lasami, w mieście w największym, najpiękniejszym i zdecydowanie najsławniejszym dworcem na świecie dziewczynka imieniem Ola postanowiła nauczyć się techniki decoupage.


niedziela, 2 czerwca 2013

Kolczyki wiosenne

Cześć :)
"Majówkowo - czerwcówkowa" aura nie nastrajała zbyt optymistycznie, dlatego coby jednak poczuć powiew wiosny (wiosny? toż to już lato powinno się zbliżać...) dziś zamieszczam kolczyki - kwiatki, a można by nawet rzec kwiatuszki, bo wielkość ich na oko jakieś aż 1,5 cm ;)


sobota, 18 maja 2013

czwartek, 2 maja 2013

Wiklinowy kosz na gazety

Kolejna staroć (brak czasu na plecenie nowych rzeczy daje się we znaki... niestety...) - koszyk z papierowej wikliny. W zasadzie jedna z pierwszych rzeczy wyplecionych przeze mnie. Pierwotnie miał być osłonką na doniczkę z kwiatkiem, ale jakoś tak wyszło, że najpierw służył jako przechowalnia dla zimowych rękawiczek, czapek i szalików...


...ale jako, że zima już się skończyła i wszelkie zimowe odzienie poszło w odstawkę, do koszyka wskoczyły gazety :) Może kiedyś doczeka się przerobienia na doniczkę :)

niedziela, 21 kwietnia 2013

Szklane anioły

Po krótkiej przerwie spowodowanej, jakże by inaczej, chronicznym brakiem wolnego czasu, powracam z dwoma szklanymi aniołami - witrażami :)

Aniołki w komplecie ;)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Osłonka na doniczkę

Na fejsie już było, ale przedstawiam i tu.
Własnoręcznie przeze mnie rozmnożony Pan Felix w swoim nowym mieszkanku, czyli osłonce na doniczkę zrobionej z plastikowego pudełeczka po sałatce :)


środa, 3 kwietnia 2013

Pod kubek

Święta, święta i po świętach... Wolny czas minął szybko jak zwykle. Okazał się oczywiście produktywny - powstała taka oto podkładka pod kubek:


sobota, 30 marca 2013

Koszyczek wielkanocny

Udało mi się!
Zdążyłam dokończyć i pomalować koszyczek na święconkę :) Lakier zdążył wyschnąć, hura!
Nie pozostaje teraz nic innego, jak zapakować jajca i iść poświęcić :)


piątek, 29 marca 2013

Wielkonocne kurczę

Witajcie na Gruszkowym Blogu :)

Nadszedł wreszcie ten czas, kiedy album na Fejsbuku przestał już wystarczać do dzielenia się ze światem moją radosną twórczością. Ola zebrała się w sobie i postanowiła napisać pierwszy post na swoim nowym blogu.
A że czas ten zbiegł się z Wielkanocą, przywita Was wraz ze mną wielkanocne kurczę :)